Braterstwo pod przymusem

Niedawno na Twitterze znalazłem zdjęcie z Janem Pawłem II, który stoi przed ogromnym tłumem wiernych z uniesionymi rękoma, a pod nim podpis: „Polacy, co się z nami stało?” Podałem dalej z komentarzem: „Nic nie dzieje się samo. Każdy pokolenie musi walczyć o swoją wolność.”

Pokolenie moich rodziców potrzebowało czasu, by zdefiniować wroga wolności i mu się przeciwstawić. Wróg miał jeden cel. Było nim budowanie społeczeństwa bezklasowego, a do tego niezbędne było obalenie kapitalistycznej własności i zastąpienie jej własnością społeczną.

Dzisiaj młodzi ludzie nie mają łatwo. Tracą wolność, ale większość tego jeszcze nie zauważa. Socjalizm zmienił oblicze i środki produkcji nie są już własnością publiczną. Według Hansa Hermanna Hoppego, niemieckiego wolnorynkowego ekonomisty, podstawowa cecha socjalizmu polega na instytucjonalnym naruszaniu prawa własności. Współczesne państwo osiąga ten cel poprzez nakładanie coraz to nowych obciążeń fiskalnych na swoich obywateli, pozbywając ich owoców pracy.

Dzisiaj własność prywatna jest znowu zagrożona. Światowe Forum Ekonomiczne wypuściło film, w którym przedstawia osiem prognoz na rok 2030. Pierwsza z nich brzmi: “Nie będziesz posiadał niczego i będziesz szczęśliwy”. W tym samy czasie papież Franciszek wydaje encyklikę „Fratelli tutti”, w której pisze, że “prawo do własności prywatnej może być uznane jedynie za wtórne prawo naturalne i wywodzi się z zasady powszechnego przeznaczenia dóbr stworzonych”.

Franciszek ma rację. Z teologicznego punktu widzenia powszechne przeznaczenie dóbr jest celem nadrzędnym. Błędem byłoby jednak twierdzenie, że państwo będzie gwarantem sprawiedliwego podziału bogactwa. Bez prawa własności nie będzie w świecie porządku i pokoju. Tak nauczał św. Tomasz z Akwinu, a szkoła austriacka ekonomii dodaje, że własność prywatna jest podstawowym elementem kalkulacji ekonomicznej, bez której nie zbudujemy prawdziwego systemu cen.

Pokusa zbudowania idealnego świata, w którym ludzie nie będą kierować się zyskiem, jest jednak silniejsza. Kiedyś John Lennon w piosence „Imagine” śpiewał o świecie bez własności. Dzisiaj o takim świecie marzą młodzi ekonomiści zaproszeni przez Franciszka do Asyżu. Podczas konferencji „Ekonomia Franciszka”, która z powodu pandemii odbyła się w listopadzie w formacie online, słuchali wykładu między innymi Kate Raworth. Ta brytyjska ekonomistka, która została okrzyknięta Johnem Keynesem XXI w., mówiła im o zrównoważonym rozwoju, ale tym narzuconym i centralnie zaplanowanym przez państwo.

Ten nowy sposób przemycania socjalistycznych idei w ekonomii prowadzi młodych ludzi na manowce. Nie pomaga w tym również prasa katolicka głównego nurtu. Kiedy zaglądam do artykułów opisujących kryzys ekonomiczny w Wenezueli, nigdy nie pada tam słowo socjalizm.

Wolność nie jest nigdy dana raz na zawsze. Nowe pokolenie musi o nią walczyć. Jan Paweł II we Wrocławiu w 1987 r. mówił: „Prawdziwa wolność zawsze kosztuje! Każdy z nas musi ciągle od nowa ten trud podejmować”. Wiele wskazuje na to, że nadchodzący rok nie będzie pod tym względem łatwiejszy.

——————

Forum Polskiej Gospodarki, 12/2020, str. 11.

Fot. Engin_Akyurt

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top