Juliusz Nyerere – święty czy może grzesznik?

Collectanea Theologica 77(2007) nr 3, s. 123-135.

———————————————————-

W ubiegłym roku Kościół Katolicki w Tanzanii wszczął starania o beatyfikację pierwszego prezydenta tego kraju, Juliusza K. Nyerere. Był on twórcą afrykańskiej odmiany socjalizmu. Eksperyment nie powiódł się. Widząc to, Nyerere dobrowolnie ustąpił ze stanowiska prezydenta w 1985 r. W Afryce jest to bez wątpienia czyn heroiczny, ale czy wystarczy, by zostać wyniesionym na ołtarze?

Informacja o procesie beatyfikacyjnym zmarłego osiem lat temu „Ojca Narodu i Mwalime” (Nauczyciela), jak popularnie był nazywany w języku suahili Nyerere, ukazała się również w polskiej prasie katolickiej. Autorka artykułu, Mariola Krystecka, zauważa trafnie, że „(…) wprowadzone przez niego kolektywne gospodarstwa okazały się całkowitą klęską, jego jednopartyjny ustrój polityczny praktycznie zamienił kraj w państwo policyjne”[1]. W następnym akapicie dokonuje jednak niezrozumiałego przeskoku myślowego i próbuje uzasadnić słuszność decyzji bpa Justyna Samba († 2006) z diecezji Musoma, gdzie Nyerere urodził się i został pochowany, że były prezydent tego kraju „we wszystkich przejawach życia publicznego kierował się przede wszystkim moralnością i etyką. Leżała mu na sercu zwłaszcza sytuacja społeczna ludności, przede wszystkim najuboższych”[2]. Trudno zrozumieć taką argumentację, ale nie po raz pierwszy spotykam się z twierdzeniem, że socjalizm jest możliwy do zrealizowania, ale potrzeba do tego ludzi uczciwych.

Błąd antropologiczny socjalizmu

Wszyscy podkreślają, że Mwalime był pobożnym katolikiem, uczęszczał na codzienną Mszę św., znany był z częstych postów i przetłumaczył część Pisma Świętego na swój rodzimy język, zanaki. Jego wierność jedynej żonie aż do śmierci w kraju, gdzie poligamia była czyś powszechnym, zasługuje na podziw. Afryka z całą pewnością nie znała w swojej historii bardziej prawego i uczciwszego socjalisty od Nyerere. Żył bardzo skromnie i był prawdopodobnie jedynym socjalistycznym przywódcą w Afryce, który nie splamił się korupcją.

Dobre intencje i uczciwość Nyerere nie mogą tutaj jednak wiele pomóc, gdyż czyn swoją wartość bierze z przedmiotu. Intencja może sprawić, że czyn z przedmiotu zły stanie się mniej lub bardziej zły, ale nie może sprawić, że czyn z przedmiotu zły stanie się dobry ze względu na intencję. Czyn zły z przedmiotu nigdy nie może stać się moralnie dobry, chociażby intencja była jak najlepsza. Socjalizm jest błędnym systemem społecznym i Jan Paweł II wyraził to expresis verbis w swojej encyklice społecznej Centesimus annus (1991 r.): „podstawowy błąd socjalizmu ma charakter antropologiczny. Rozpatruje on bowiem pojedynczego człowieka jako zwykły element i cząstkę organizmu społecznego, tak że dobro jednostki zostaje całkowicie podporządkowane działaniu mechanizmu ekonomiczno-społecznego”[3].

Nyarere pomylił się i rola Tanzanii jako największego afrykańskiego eksportera produktów rolniczych została zredukowana do poziomu największego ich importera. Tanzania do tej pory nie podniosła się z katastrofalnej polityki swojego pierwszego prezydenta i jest obecnie klasyfikowana jako jeden z najbiedniejszych krajów świata. Ali Mazuri, doświadczony profesor studiów nad Afryką, stwierdził, że po śmierci Nyerere Tanzania była daleka od samowystarczalności i biedniejsza, niż mogłaby być w innych okolicznościach[4]. Religijność Mwalime niejednego wprowadziła w błąd. Miał szlachetne intencje, był daleki od kierowania się ideologią marksistowskiego materializmu, ale okazuje się, że źródłem błędnej koncepcji ludzkiej natury nie musi być koniecznie tylko ateizm[5].

Socjalizm afrykański

W wyniku dekolonizacji Afryki powstało sto trzydzieści nowych państw. Zacofanie ekonomiczne, walki plemienne, skomplikowana struktura etniczna i brak dojrzałych elit politycznych sprawiły, że grunt afrykański stał się podatny na wpływy zewnętrzne. Supermocarstwa bardzo chętnie pomagały nowo wyzwolonym krajom afrykańskim. Wiodącą rolę na kontynencie afrykańskim odgrywał Związek Radziecki. W zamian za udzieloną pomoc wiele nowych państw przejmowało marksistowską ideologię, stając się komunistyczną agenturą Moskwy w tej części świata. W krótkim czasie znaczna liczba państw miała na tym kontynencie charakter socjalistyczny lub nawet skrajnie marksistowski. Kwame Nkrumah, twórca idei panafrykanizmu, był najbardziej radykalnym „afrykańskim marksistą”, który chciał wprowadzić Ghanę na socjalistyczną drogę rozwoju, wzorowaną na modelu chińskim. Wielu przywódców afrykańskich eksperymentujących z socjalizmem odcinało się jednak od korzeni marksistowskich i odwoływało się w swoich poszukiwaniach do własnych afrykańskich korzeni i tradycji.

Ahmed Sékou Touré wprowadził afro-socjalizm, ale odrzucił walkę klas, gdyż nie było żadnej grupy społecznej w Gwinei, która dzierżyłaby w swoich rękach środki produkcji. Modibo Keïta, pierwszy prezydent Mali, odwoływał się do ideologii marksistowsko-leninowskiej, ale odrzucał ateizm i materializm, gdyż jak sam twierdził, był osobą wierzącą. Kenneth Kaunda próbował wprowadzić w Zambii eklektyczną wersję afrykańskiego socjalizmu, zwanego filozofią humanizmu, który był połączeniem fabiańskiego socjalizmu, afrykańskiego kolektywizmu i chrześcijaństwa. Léopold-Sédar Senghor twierdził, że tradycyjne społeczeństwo afrykańskie było formą socjalnego humanizmu, ale był daleki od przekształcenia senegalskiej ekonomii w gospodarkę socjalistyczną i ograniczył się jedynie do zmodyfikowania skorodowanych wartości zachodniego indywidualizmu.

Nyerere zdecydowanie wyróżniał się na tle wszystkich przywódców afrykańskich próbujących przemycić socjalistyczne idee do Afryki w nadziei, że przyniesie to ich krajom szczęście i dobrobyt.

Deklaracja z Arushy

Pracę nad próbą połączenia socjalizmu z afrykańską tradycją Mwalime rozpoczął prawdopodobnie w Edynburgu, gdzie jako pierwszy Tanzańczyk w latach 1949-1952 studiował na tamtejszym uniwersytecie i zetknął się z ideą fabiańskiego socjalizmu. W 1962 r. Nyerere ogłosił swój esej Ujamaa – A Basis of African So-cialism (Udżamaa – Podstawa afrykańskiego socjalizmu), w którym zarysował założenia programowe własnej wersji „afrykańskiego socjalizmu demokratycznego”. W zdecydowany sposób odcina się w nim od europejskiego socjalizmu o podłożu marksistowskim. Socjalizm nie był dla niego sztywnym przylgnięciem do typowego politycznego modelu, ale „nastawieniem umysłu” (attitude of mind)[6].

W swoim eseju Mwalime zanegował istnienie klas społecznych w Afryce, odrzucając tym samym marksistowską ideę walki klas, i zaczął rozwijać koncepcję „jednopartyjnej demokracji”. Argumentem za stworzeniem systemu jednopartyjnego miało być pierwsze zwycięstwo w wyborach do Kolonialnej Rady Legislacyjnej w 1958 r. Afrykański Narodowy Związek Tanganiki (Tanganyika African National Union, TANU) otrzymał wszystkie możliwe miejsca i dla Nyerere była to wystarczająca przesłanka do stwierdzenia, że stoi za nim cały naród. Dodatkowym powodem stworzenia późniejszego systemu jednopartyjnego było przekonanie, że w Afryce nie ma prawdziwych rozłamów klasowych i nie ma potrzeby istnienia systemu dwu-partyjnego dla reprezentowania biednych i bogatych. Nyerere twierdził, że demokratyczne instytucje istniały w Afryce od zawsze, a dobre społeczeństwo powinno być jak rodzina, gdzie ludzie traktują siebie jak siostry i bracia.

W 1965 r. roku Nyerere złożył wizytę w Chinach i próbował wzbogacić swoją wizję afrykańskiego socjalizmu o chińską koncepcję socjalizmu, ale szybko przekonał się, że mechaniczne powielanie chińskich wzorów w odmiennych warunkach afrykańskich nie przyniosłoby oczekiwanych zmian ekonomicznych, społecznych i politycznych. Rezultatem jego przemyśleń była ogłoszona 5 lutego 1969 r. Deklaracja z Arushy, która stała się oficjalną polityką TANU. Celem Deklaracji było przekształcenie Tanzanii w prawdziwe państwo socjalistyczne. Punktem wyjścia partyjnego credo TANU była wiara, że wszyscy obywatele są równi i każdy ma prawo do godności i szacunku[7]. Następnie Deklaracja stwierdza, że jednym z głównych celów TANU, obok konsolidacji i utrzymania niepodległości kraju oraz wolności jego obywateli, jest wykorzenienie wszystkich przejawów wyzysku i dyskryminacji przez prze-jęcie przez państwo faktycznej kontroli nad głównymi środkami produkcji, co w praktyce miało umożliwić kolektywne posiadanie wszystkich zasobów kraju[8].

Udżamaa

Najbardziej kontrowersyjnym aspektem socjalistycznego eksperymentu Nyerere była udżamaa (w suahili – ujamaa, „rodzinność”), czyli tanzańska forma socjalizmu, która według Mwalime narodziła się ze szczególnego historycznego doświadczenia afrykańskiego. „W Afryce nie mamy potrzeby ‘nawracać’ się na socjalizm – mówił Nyerere – (…) jest on zakorzeniony w naszej przeszłości – w społeczeństwie tradycyjnym, które nas ukształtowało”[9]. Realizacją założeń Deklaracji z Arushy miały być małe, samowystarczalne wspólnoty wiejskie (w suahili ujamaa viijijini), oparte na modelu tradycyjnej, afrykańskiej, poszerzonej rodziny, gdzie każdy żyje i pracuje razem dla wspólnego dobra. Ziemia miała być własnością wspólną. Razem też miano podejmować decyzje o produkcji rolniczej, rozwoju wiosek i dystrybucji dochodów.

Pomimo energicznych wysiłków ze strony partii i rządu, by namówić chłopów do przejścia na kolektywne rolnictwo, odzew ludu był minimalny. W trzech pierwszych latach istnienia dobrowolnej kolektywizacji tylko około 0,5 mln Tanzańczyków żyło w kolektywnych wioskach (1956). Nyerere nie był jednak zadowolony z wdrażania w życie nieprzymusowej kolektywizacji i w 1974 r. procował plan Operacja Tanzania, który zakładał użycie siły. W praktyce nie skończyło się tylko na użyciu armii do przekonywania opornych chłopów, ale również na paleniu wiosek. Do 1978 r. około 85% wszystkich wiejskich mieszkańców było objętych już kolektywnym programem udżamaa[10]. Niektórzy tanzańscy urzędnicy przyznawali prywatnie, że z pośród 8229 zarejestrowanych w tym roku kolektywnych wspólnot tylko ok. 25 stosowało się w pełni do zasady tanzańskiego socjalizmu[11].

Poza łamaniem praw człowieka i naruszeniem ludzkiej godności, program udżamaa zakończył się niepowodzeniem z powodu licznych praktycznych problemów. Produkcja w gospodarstwach kolektywnych okazała się nieopłacalna i niższa od tej w prywatnych gospodarstwach. Wyniki gospodarcze były katastrofalne. Głód w 1980 r. został powstrzymany tylko dzięki importowi 200 tys. ton kukurydzy. Nieudolność rządu, korupcja i niewłaściwe zarządzanie były powszechne i rosły. W sklepach brakowało podstawowych produktów takich jak mleko, olej roślinny i mydło. Tanzania trzymała się „na powierzchni” tylko przy pomocy ogromnych pożyczek zagranicznych w wysokości 600 mln dolarów amerykańskich rocznie, które należały do najwyższych w Afryce i stanowiły 2/3 rocznego budżetu przeznaczonego na rozwój[12].

Udżamaa nie sprawdziła się jeszcze z innego powodu. Nyerere twierdził, że ujamaa viijijini były wzorowane na tradycyjnym modelu wspólnoty afrykańskiej, ale de facto zasadniczo różniły się. Po pierwsze, życie wspólnotowe w afrykańskiej wiosce opierało się na rodzinnych i klanowych stosunkach, a Nyerere do kolektywnych wspólnot siłą przesiedlił ludzi, których często nie łączyły żadne więzi rodzinne. Po drugie, w tradycyjnych społeczeństwach afrykańskich wnoszenie udziału do wspólnego dobra było obwarowane społeczną presją. Ten sposób myślenia nigdy nie zakorzenił się w państwowych wioskach. Większość ludzi zajęta była głównie troską o dobro ich własnych rodzin, a praca na wspólnych farmach pozostała zajęciem całkowicie dodatkowym, któremu ludzie oddawali się w miarę dysponowania wolnym czasem[13].

Godność i równość osoby

Niektórzy twierdzą, że z filozoficznego punktu widzenia w politycznej wizji człowieka i społeczeństwa przyjmowanej przez Nyerere było wiele pozytywnych cech. Trudno się z tym w pełni zgodzić. Prawdą jest, że J. Nyerere – podobnie jak przyjmuje to katolicka nauka społeczna – opierał swoją wizję społeczeństwa na zasadzie godności i równości człowieka, ale miał na myśli wyłącznie równość i sprawiedliwość społeczną. Nyerere, podobnie jak wszystkim innym socjalistom, nie wystarczyło uczynić ludzi równymi wobec prawa. Aby zapewnić im „prawdziwą” równość, pozbawił ich własności prywatnej i chciał wszystkim zagwarantować taki sam dochód. Należy do tego dodać, że swoją koncepcję równości Nyerere opierał na sielankowej wizji życia w przedkolonialnej Afryce, która miała być przeciwieństwem hobbesowskiego stanu natury i zachodniego postrzegania Afryki jako „jądra ciemności”. Jednak nie odpowiadała ona zupełnie rzeczywistości, czego przykładem są chociażby niewolnicy brani do niewoli w walkach między różnymi królestwami i grupami etnicznymi w przedkolonialnej Afryce. Ich sytuacja z pewnością nie pasowałaby do egalitarnego obrazu pierwotnej wspólnoty, naszkicowanej przez Nyerere[14].

Kościół katolicki naucza, że bez względu na czyjąś rasę, narodowość czy religijne tradycje, wszyscy ludzie są stworzeni na obraz i podobieństwo Boga. Nie oznacza to jednak, że Bóg stworzył wszystkich ludzi równymi. Leon XIII w encyklice Rerum novarum z 1891 r., mocno podkreśla, że „zupełna równość w społeczeństwie ludzkim jest niemożliwa”[15]. Ludzie są i na zawsze pozostaną nierówni, gdyż „zachodzą (…) między ludźmi bardzo wielkie i bardzo liczne różnice naturalne, różnice w inteligencji, pilności, zdrowiu i siłach; a za tymi różnicami już sama z siebie idzie różnorodność warunków życiowych”[16]. Z faktu istnienia nierówności nie wynika, że jest ona niekorzystna czy to dla jednostki, czy dla wspólnoty. Nyerere miał rację, że wszyscy ludzie mają prawo i obowiązek uczestniczyć w życiu wspólnoty i z niej korzystać, ale „życie zbiorowe (…) potrzebuje różnych uzdolnień i różnych talentów do swych zadań, a do podjęcia się ich skłaniają ludzi przede wszystkim właściwe im różnice osobiste”[17].

Prawdą jest, że Tanzania nie doświadczyła nigdy tak autorytarnego okrucieństwa wobec własnych obywateli, tak jak było to powszechne w innych częściach Afryki, ale rząd tanzański nie był znowu taki łagodny, jak miałaby świadczyć o tym jego reputacja. Nie ma najmniejszej wątpliwości, że Tanzania nie była takim państwem, jakie naszkicował Nyerere w Deklaracji z Arusha, to znaczy kontrolowanym przez „pracowników i chłopów”. Rząd nie wahał się używać siły wobec organizacji pracowniczych, wliczając w to osadzanie w więzieniu przywódców związkowych i ograniczanie ich wolności do negocjacji lepszych warunków pracy dla robotników. Nawet ujamaa viijijini, które miały być kontrolowane przez ich mieszkańców działających w ramach wioskowych rad, w rzeczywistości były zdominowane przez autorytatywnych biurokratów mianowanych przez rząd w Dar es Salam[18].

Nie kradnij

Nyerere twierdził, że w celu powrotu do wartości tradycyjnego społeczeństwa, Tanzania musiała odrzucić kapitalistyczną zasadę własności prywatnej. Uważał ją za nie do utrzymania z wielu powodów. Po pierwsze była niesprawiedliwa, gdyż dobro produkowane przez kolektywny wysiłek powinno być własnością całej wspólnoty, a nie kilku prywatnych właścicieli. Nyerere uważał również, że prywatna własność pobudza zachłanność i jest z moralnego punktu widzenia zła. Zachęca bowiem do materializmu i pokazuje, że szczęście można osiągnąć tylko poprzez zdobywanie bogactwa. Przyczynia się w końcu do powstawania podziałów między bogatymi i biednymi.

Nyerere widział prywatną własność jako środek eksploatacji. Nie potrafił zrozumieć, że bogactwo pomnaża bogactwo i przyczynia się do tworzenia doba. Nie chciał zauważyć, że ludzie dają z siebie więcej, gdy są właścicielami środków produkcji. Eksperyment w byłym Związku Radzieckim pokazał, że tam, gdzie ludzie są zmuszani do pracy zbiorowej dla wspólnego dobra, które nie jest natychmiast Rozpoznawalne, dochodzi natychmiast do upadku każdego socjalistycznego programu. Nyerere, laureat Leninowskiej Nagrody Pokoju, był jednak przekonany o możliwości zrealizowania socjalistycznego programu. W przemówieniu napisanym na spotkanie z intelektualistami i liderami Socjalistycznego Związku Sudanu w 1972 r. stwierdził, że „niewielu zaprzeczyłoby materialnej transformacji, która dokonała się w ZSRR podczas ostatnich pięćdziesięciu pięciu lat”[19].

Nyerere jako katolik nie wziął pod uwagę, że człowiek pozbawiony wszystkiego, co mógłby „nazwać swoim” ma poważny problem w zrozumieniu swojej godności jako osoby i zamyka drogę do tworzenia autentycznej wspólnoty ludzkiej[20]. Mwalime nie zauważył również, że początek własności indywidualnej leży w pracy, przez którą człowiek jest zdolny panować nad ziemią i czynić z niej swoje godne mieszkanie. II Sobór Watykański uczy, że prywatna własność jest rozszerzeniem wolności ludzkiej i stwarza niezbędne miejsce na autonomię osobistą i rodzinną[21]. Udżamaa, podobnie jak każda inna doktryna lewicowa, zbudowana była na negacji przykazania „nie kradnij” i pozbawiała człowieka istotnego dobra, danego przez Boga.

Tradycja chrześcijańska nigdy nie uznała prawa do własności prywatnej za absolutnie nienaruszalne, ale społeczne przeznaczenie własności jest rozumiane w ten sposób, że własność pozostaje prywatna, a pożytek z niej wypływający ma charakter społeczny. Nyerere sam żył skromnie, za jego czasów w Pałacu Prezydenckim podawano wyłącznie napoje bezalkoholowe, nikt nie podejrzewał go o zachłanność i próbę wzbogacenia się kosztem innych, ale popełnił poważny błąd, uważając, że zadaniem państwa jest troska o społeczne przeznaczenie własności przez odbieranie bogatszym obywatelom ich dochodów i interweniowanie w gospodarkę. Nie rozumiał zupełnie chrześcijańskiej antropologii i etyki, z której wynika jasno, że za społeczne przeznaczenie własności odpowiada sam właściciel i to nie tylko przez działalność charytatywną, ale przede wszystkim przez podejmowanie przedsięwzięć gospodarczych, które w gospodarce wolnorynkowej muszą być społecznie pożyteczne, aby przedsiębiorca nie zbankrutował. Z centralnej dla katolickiej nauki społecznej zasady pomocniczości wynika, że wszystkie zadania, jakie może wypełnić osoba, rodzina czy mała społeczność, powinny zostać w ich rękach, a państwo winno im tylko pomagać w ich realizacji.

Interwencjonizm

Nyerere, podobnie jak wielu afrykańskich przywódców, odrzucił kapitalizm, ponieważ utożsamiał go niesłusznie z kolonializmem. Deklaracja z Arushy mówi, że w celu zapewnienia ekonomicznej sprawiedliwości państwo musi mieć faktyczną kontrolę nad głównymi środkami produkcji. Po drugie, odpowiedzialność państwa polega na aktywnym interweniowaniu w narodową ekonomię, by zapewnić pomyślność wszystkich obywateli[22].

Rząd w Der as Salaam znacjonalizował wszystkie banki, większe firmy handlowe, przemysł spożywczy, telekomunikację, transport. Wprowadził system podatku progresywnego. Górna stawka podatku płaconego przez przedsiębiorstwa w 1967 r. wynosiła 40 procent, a w 1976 r. została podwyższona do 50%. Najbogatsi Tańzańczycy w 1967 r. płacili 95 procent podatku od swoich dochodów. Dodatkowo rząd nałożył duży podatek na towary luksusowe, wliczając w to również prywatne samochody[23]. W 1970 r. upaństwowiono wszystkie szkoły. Dwa lata wcześniej, obchodząc setną rocznicę ewangelizacji Tanzanii, Kościół katolicki prowadził w tym kraju jeszcze 1378 szkół podstawowych, 44 średnich i kilkadziesiąt zawodowych. Turystyka mogłaby być jednym ze źródeł zagranicznych dewiz, ale Nyerere obawiał się, że zachodni turyści mogliby podkopać socjalistyczne wartości i rozszerzyć kapitalizm. W ten sposób ogromne parki narodowe na górze Kilimandżaro i w kraterze Ngorongoro, potencjalnie największe atrakcje turystyczne Afryki, pozostały turystycznie niezagospodarowane[24].

Socjalistyczna retoryka Nyerere i innych afrykańskich przywódców była przekonywująca, gdyż kolonializm był utożsamiany z kapitalizmem, mimo że od czasów wielkich odkryć geograficznych polityka kolonialna stała w najgłębszej sprzeczności z wszystkimi zasadami liberalizmu. Podstawową ideą polityki kolonialnej nie była swobodna wymiana handlowa, ale wykorzystanie militarnej przewagi rasy białej[25]. Mylił się więc Nyerere, gdy twierdził, że „afrykański socjalizm demokratyczny” stanowi przeciwieństwo kapitalizmu, który – jak sam często mówił – „stara się zbudować szczęśliwe społeczeństwo drogą wyzysku człowieka przez człowieka”. Ten sposób rozumowania wystarczył jednak, aby Mwalime mógł przekonać Tanzańczyków, że nie można zostawić rynku samemu sobie bez regulacji i nadzoru państwa.

Nieracjonalność socjalistycznego planowania

Mit o gospodarce planowej powinien już dawno być odłożony do lamusa, a zwłaszcza po wygranej debacie kapitalizmu z socjalizmem dokonanej przez Ludwiga von Misesa, przedstawiciela austriackiej szkoły w ekonomii, w latach 20. ubiegłego stulecia. Przypuszczam jednak, że Nyerere nigdy nie przeczytał Ekonomicznych kalkulacji w socjalistycznej wspólnocie (Economic Calculation in the Commonwealth) von Misesa, opublikowanych w 1920 r., które dowodzą, że każde socjalistyczne centralne planowanie oznacza koniec ekonomicznej racjonalności. Studiując ekonomię na uniwersytecie edynburskim, Nyerere zetknął się prawdopodobnie już tylko z keynesizmem[26], który po II wojnie światowej stał się wiodącą teorią makroekonomiczną na zachodnich uczelniach.

Nyerere, podobnie jak w każdym innym socjalnym układzie, nawet pod swoimi socjalistycznymi rządami, mógł łatwo zdecydować, jaki rodzaj i jakie ilości dóbr konsumpcyjnych powinno się produkować w jego kraju. Nie potrafił jednak przewidzieć, czy istniejące środki będą użyte najbardziej efektywnie do wykonania potrzebnych zadań, gdyż – jak twierdzi Mises – dla rozwiązania tego problemu niezbędny jest rachunek ekonomiczny, który może być przeprowadzony tylko przy użyciu cen, ustalonych na rynku produkującym te dobra w społeczeństwie i opierającym się na prywatnej własności środków produkcji[27]. Wprowadzając planową gospodarkę socjalistyczną i likwidując tym samym własność prywatną, Nyerere sam pozbawił się rynku i w konsekwencji systemu cen, a tam „gdzie nie ma systemu cen, tam nie może być rachunku ekonomicznego”[28]. Mwalime żył w świecie stworzonym przez instytucje ekonomii wolnorynkowej, ale swojego sposobu myślenia nie dostosował do nowej sytuacji, bazując ciągle na starych koncepcjach człowieka i społeczeństwa, pochodzących z czasów przedkapitalistycznej egzystencji.

Podstawą socjalistycznego systemu miało być według Nyerere zaspokojenie potrzeb ludzi, a nie osiąganie zysku. Zamierzonego celu Mwalime nie osiągnął, gdyż zlekceważył rolę zysku jako wskaźnika dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa, co – jak przypomina Jan Paweł II – w niczym nie kłóci się z nauczaniem Kościoła – „gdy przedsiębiorstwo wytwarza zysk, oznacza to, że czynniki produkcyjne zostały właściwie zastosowane, a odpowiadające potrzeby ludzkie – zaspokojone”[29]. Jan Paweł II dodaje, że zysk nie jest zawsze jedynym wskaźnikiem dobrego funkcjonowania przedsiębiorstwa, ponieważ może się zdarzyć, że mimo osiąganego zysku ludzie są poniżani i obraża się ich godność, ale w walce z tak pojętą niesprawiedliwością alternatywą nie może być system socjalistyczny, „lecz społeczeństwo, w którym istnieją: wolność pracy, przedsiębiorczość i uczestnictwo. Tego rodzaju społeczeństwo nie sprzeciwia się wolnemu rynkowi” [30].

Sukcesy Mwalime

Brytyjski premier Tony Blair nazwał Nyerere po jego śmierci w 1999 r. czołowym afrykańskim mężem stanu, który odniósł sukces w budowaniu pokoju we własnym kraju, podczas gdy cała niemalże Afryka pogrążona była w tym czasie w wojnach etnicznych i chaosie. Nyerere, członek małego ludu Zanaki, dokonał w Afryce rzeczy niezwykłej, budując mocną narodową więź, która skupia dzisiaj 120 grup etnicznych w jednym państwie liczącym 32 miliony mieszkańców. Prezydent Francji, Jacques Chirac, określił Nyerere niezmordowanym orędownikiem wyzwolenia i jedności kontynentu afrykańskiego. Nyerere jest uważany za jednego z ojców panafrykanizmu i jednego z przywódców, którzy wyszli z pomysłem założenia Organizacji Jedności Afrykańskiej.

Oddając sprawiedliwość Nyerere, należy podkreślić również inne osiągnięcia, które dla niejednego obserwatora mogą być zaskakujące. Poziom umiejętności czytania i pisania w latach 1960-1978 podniósł się z 10 do 73%. Prawie 95% dzieci w wieku szkolnym uczęszczało do szkoły na poziomie podstawowym. Średnia długość życia, która przed odzyskaniem niepodległości wynosiła 34 lata, podskoczyła do 51 lat. Około 40% ludności wiejskiej miało dostęp do bieżącej wody[31].

Znaki zapytania

Świat docenił również wysiłki Nyerere na rzecz pokoju w Ruandzie i Burundi, ale nie możemy zapomnieć, że był to ten sam Nyerere, który wcześniej stłumił potrzebę demokracji wielopartyjnej we własnym kraju. Prawdą jest, że gdy cała reszta świata nie kiwnęła nawet palcem, filigranowy Nyerere na zawahał się wysłać swojego wojska do Ugandy, by usunąć jej obłąkanego i krwawego dyktatora, byłego mistrza tego kraju w wadze ciężkiej w boksie, Idi Amina, jednak na jego miejsce osadził innego tyrana, Miltona Obote. Nyerere odegrał również istotną rolę w zamachu, który doprowadził France-Alberta René do władzy na Seszelach. Popierał również aktywnie prezydenta Zimbabwe, Roberta Mugabe, który okazał się później despotycznym dyktatorem podobnym do boksera z Kampali. Nie można oczywiście karać Nyerere za czyny Obote i Mugabe, ale przedstawienie go jako kandydata do beatyfikacji będzie bardzo trudne do obrony jeszcze z innych powodów.

Deogratias Mushi, dziennikarz z Der as Salaam podkreśla, że proces beatyfikacyjny Nyerere może trwać bardzo długo, gdyż w Tanzanii rozgorzały nieoficjalne dyskusje, podnoszące słuszność jego wszczęcia i wskazujące jednoznacznie na biskupów jako spiritus movens tej decyzji[32]. W przeciwieństwie do Nyereere, pogłoski o świętości siostry Scholastyki, benedyktynki z archidiecezji Songea, zaczęły krążyć wśród ludzi bez pomocy miejscowego biskupa. Jest jeszcze inny przykład w diecezji Tanga, gdzie w opinii świętości pochowano trzech pierwszych misjonarzy. Nasuwa się pytanie, dlaczego Kościół nie rozpoczął starań o beatyfikację ludzi, którzy w opinii powszechnej uważani są już za świętych.

Przewodniczący Konferencji Biskupów Tanzanii, kardynał Polycarp Pengo, w następujący sposób skomentował zamiar wyniesienia Nyerere na ołtarze: „Chodzi nam głównie o to, by zachęcić polityków, mężów stanu i biznesmenów do prowadzenia życia wiodącego do świętości”[33]. Wielu katolików jednak nie może dopatrzeć się widzialnych duchowych elementów, które mogłyby pomóc Nyerere w procesie beatyfikacyjnym. Nie ma wątpliwości, że w porównaniu z innymi przywódcami afrykańskimi Nyerere prowadził zwyczajne życie i był pobożnym katolikiem. Ale czy to wystarczy? „W miejscu, gdzie urodziłem się, w okolicach Kilimandżaro – puentuje Musi – jest wielu ludzi, którzy nigdy nie opuszczają Mszy i również prowadzą proste życie”.

Nauczyciel i Biblia

Niektórzy próbują wskazywać na zewnętrzne czynniki, które mogły mieć druzgocący wpływ na ekonomię Tanzanii. W latach 70. ubiegłego stulecia kraj nawiedziły dwie wielkie susze, ceny paliw gwałtownie wzrosły, była światowa stagflacja, rząd w Der as Salaam poniósł ogromne wydatki w wyniku rozpadu Wspólnoty Gospodarczej Państw Wschodnioafrykańskich, 500 mln dolarów amerykańskich zostało przeznaczonych na sfinansowanie wojny z Ugandą[34]. Inni przyczynę załamania się tanzańskiej gospodarki upatrują w odgórnym wprowadzaniu socjalizmu. Większość jest jednak zdania, że był to upadek samego socjalizmu, który przez obalenie prywatnej własności prywatnej, doprowadził do załamania się tanzańskiej gospodarki i zmusił Nyerere do ustąpienia ze stanowiska prezydenta.

Mises, który był niepraktykujący żydem, na zakończenie swojego dzieła o socjalizmie dochodzi do konkluzji, że każdy kto chce, aby społeczeństwo mogło dalej istnieć i rozwijać się, musi zaakceptować bez zastrzeżeń i ograniczeń prywatną własność środków produkcji. Punktem wyjścia do takiego rozumowania była jego wizja człowieka i społeczeństwa oparta na wolności. Polega ona na tym, że indywidualny człowiek może wybrać sposób, w jaki chce włączyć się w całość społeczeństwa, a społeczeństwo jest rozumiane jako stan, w którym każdy służy swoim współobywatelom, a oni w zamian służą jemu[35]. Przy tak rozumianej wolności zadaniem rządu jest więc tylko zapewnienie spokojnego i sprawnego funkcjonowania rynku, oraz chronienie go przed oszustwami lub przemocą, jakie mogą mu grozić wewnątrz i z zewnątrz kraju[36].

Nyerere, praktykujący katolik, który podobno zawsze nosił ze sobą Pismo Święte i kopię Deklaracji z Arushy, do końca życia pozostał socjalistą. Parafrazując myśl Mises’a – „Człowiek nie wyznaje osobno idei politycznych, a osobno ekonomicznych”[37], należałoby powiedzieć, że nie można być jednocześnie dobrym katolikiem i prawdziwym socjalistą[38]. Szkoda, że „Nauczyciel” nie korzystał tylko z Pisma Świętego. W Biblii nie ma prostego rozwiązania problemu biedy, podobnie jak nie ma tam opisanego lekarstwa na raka czy na HIV/AIDS, ale siódme i dziesiąte przykazanie Dekalogu w zupełności wystarczy, by zdemaskować niemoralny charakter socjalizmu. Nauka biblijna o własności i kradzieży przeciwstawia socjalizmowi system oparty na poszanowaniu własności prywatnej „nie tylko dlatego, że (jak twierdzą liberałowie) ustrój taki przynosi korzyści, zachęcając do rozwoju gospodarczego, lecz przed wszystkim dlatego, że jest moralnie słuszny”[39]

 

________________________________

* Ten tytuł pochodzi z artykułu opublikowanego w „Opcji na prawo” 6 (66) 2007, s. 34-37. W „Collectanea Theologica” ukazał się pod tytułem – Juliusz Nyerere – Blaski i cienie tanzańskiej formy socjalizmu w oparciu o koncepcję tradycyjnej afrykańskiej rodziny.

[1] M. Krystecka, Afrykański Mojżesz błogosławionym, Misje Dzisiaj, 11/2006, s. 11.

[2] Tamże.

[3] Jan Paweł II, Centesimus annus, nr 13.

[4] A. Mazuri, The Legacy of Julius K. Nyerere, Africa Notes, Institute for African Development, Cornell University, November 1999, s. 1-2.

[5] Warto tutaj przypomnieć wypowiedź kard. Laurean Rugambwy († 1997) i byłego arcybiskupa Der as Salaam, który zapytany 10 kwietnia 1974 r. o stosunek Kościoła do tanzańskiej formy socjalizmu odpowiedział: „Jedyną formą socjalizmu, której sprzeciwia się Kościół, to socjalizm, który odrzuca Boga i prawa człowieka. (…) W chwili obecnej jest udżamaa, która nie jest tym samym co socjalizm praktykowany za granicą”. Laurian Joachim Nandu, The Fundamental Principles and Permanent Values of the Christian Social Doctrine with a Particular Consideration of the Political System of Tanzania Ujamaa, Rzym, 1999, s. 102.

[6] J. K. Nyerere, Ujamaa – Essays on Socialism, Dar es Salaam, 1968, s. 1.

[7] Tamże, s. 13.

[8] Tamże, s. 14-15.

[9] Tamże, s. 12.

[10] R. Yeagar, Tanzania: an African experiment, Boulder Colo 1982, s. 1.

[11] J.H. Weaver, A Kronemer, Tanzania and African Socialism, Word Development, Vol. 9, No. 9/10, 1981, s. 844.

[12] Tamże.

[13] G. Hyden, Beyond Ujamaa in Tanzania, Underdevelopment and an Uncaptured Peasantry, Barclay 1980, s. 114-15, 117.

[14] R.N. Kiwanuka, Human Rights protection in Africa: the continuing debate, The comparative and International Law Journal of Southern Africa, 21 (1988) 3, s. 422.

[15] Leon XIII, Rerum novarum, nr 14.

[16] Tamże.

[17] Tamże.

[18]A. Coulson, Tanzania: a political economy, Oxford 1982, s. 140.

[19] J. K. Nyerere, Freedom and Development, Uhuru na Maendeleo, Der as Salaam 1973, s. 390.

[20] Jan Paweł II, Centesimus annus, nr 13.

[21] Sobór Watykański II, Konstytucja Duszpasterska Gaudium et spes, nr 71

[22] J. Nyerere, Ujamaa, s. 14-15.

[23] J. D. Zalot, Economic Crisis in Africa: Moral Challenges to the World Community, Acton Institute, 2005, http://www.acton.org/article.php?article=144.

[24] J.H. Weaver, A. Kronemer, Tanzania and African Socialism, s. 847.

[25] L. von Mises, Liberalizm w tradycji klasycznej, Kraków 2004, s. 170.

[26] Według austriackiej szkoły w ekonomii keynesizm oparty jest na fałszywej teorii zatrudnienia, pieniądza i procentu. Dopuszczając interwencyjną działalność państwa w sferę gospodarki w celu zoptymalizowania dobrobytu, teoria Keynesa służy ustanowieniu etatystycznego systemu gospodarczego, który jest zaprze-czeniem ekonomii wolnorynkowej. Zob. H. H. Hoppe, Misesowskie argumenty przeciwko Keynesowi, w: T. Cukiernik, Jak zrujnować gospodarkę, czyli Keynes wiecznie żywy, Warszawa, 2004, s. 115-162.

[27] R. M. Ebeling, Racjonalny ekonomista w nieracjonalnych czasach:Ludwig von Mises, w: Z. Dawidowicz, Szermierze wolności. Od Adama Smitha do Miltona Friedmana, Kraków, 2003, s. 137-138.

[28] L. von Mises, Socialism, An Economic and Sociological Analysis, Indianapolis 1981, s. 113.

[29] Jan Paweł II, Centesimus annus, nr 35.

[30] Tamże.

[31] J.H. Weaver, A. Kronemer, Tanzania and African Socialism, s. 841.

[32] D. Mushi, Is Nyerere’s process to sainthood timely?, Guardian (Der as Salaam) 24 stycznia 2006.

[33] K. Nguyen, Tanzanians wonder whether Nyerere saint or sinner, Reuter, 2 marca 2007.

[34] J.H. Weaver, A. Kronemer, Tanzania and African Socialism, s. 849.

[35] L. von Mises, Ekonomia i polityka, Wykład elementarny, Warszawa, 2006, s. 33.

[36] Tamże, s. 55.

[37] Tamże, s. 112.

[38] Pius XI przyznał, że socjalizm, podobnie jak wszystkie inne błędne teorie o społeczeństwie, zawiera pewne „źdźbło prawdy”, to jednak nie można go pogodzić z chrześcijaństwem: „Nikt nie może być jednocześnie dobrym katolikiem i prawdziwym socjalistą”; tenże, Quadragesimo anno, nr 120.

[39] Michał Wojciechowski, Własność prywatna w Biblii, w: Kradzież a rozwój gospodarczy, Warszawa 2006, s. 118.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top