Pierwsza Niedziela Adwentu, rok A

Kilka myśli do czytań i Ewangelii na pierwszą Niedzielę Adwentu, Rok A:  

Pierwsza niedziela Adwentu rozpoczyna się od mowy Jezusa na Górze Oliwnej, na której wygłaszał On wiele nauk dotyczących czasów ostatecznych. Kościół wybiera na dzisiejsza niedzielę proroctwo Jezusa o przyjściu Syna Człowieczego w czasach Noego.

W tym fragmencie Jezus odnosi się do swojego powtórnego przyjścia na końcu czasów. Choć lekcjonarz nie zawiera tego wersetu, to w zdaniu bezpośrednio go poprzedzającym Jezus mówi, że nikt nie zna dnia ani godziny, nikt, nawet aniołowie, tylko Ojciec. To odniesienie wskazuje na dzień lub godzinę Sądu Ostatecznego. Nawiązanie do czasów Noego podkreśla, że chodzi o sąd kosmiczny, dotyczący całego świata. Jezus dokonuje porównania: tak jak w czasach Noego wielu ludzi było zajętych zawieraniem małżeństw, jedzeniem i piciem, nie przygotowując się na potop, tak samo podczas przyjścia Syna Człowieczego wielu ludzi będzie pochłoniętych sprawami tego świata i nie będą gotowi na Jego przyjście (greckie słowo „parousia”), gdy przyjdzie, aby sądzić świat. Rodzina Noego została uratowana przed potopem, podczas gdy reszta ludzi została pozostawiona. Jezus nawiązuje tu do oddzieleniu sprawiedliwych od niesprawiedliwych, co nastąpi podczas Sądu Ostatecznego.

Jezus mówi: „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie” – to wezwanie dotyczy przygotowania na Jego ostateczne przyjście na końcu czasów.

Pierwsze czytanie ze Starego Testamentu również nawiązuje do tego tematu. „Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na szczycie gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną” – czytamy u proroka Izajasza. Z jednej strony może się wydawać, że prorok opisuje ludzi zmierzających do Jerozolimy, do ziemskiej świątyni, aby świętować takie uroczystości jak Pascha. Z drugiej strony jednak przedstawia Nową Jerozolimę, która stanie się najwyższą górą na ziemi. Powstanie nowe niebo i nowa ziemia, a sąd oddzieli sprawiedliwych od niesprawiedliwych.

Mając to na uwadze, przechodzimy do Psalmu. „Niech pokój panuje w twych murach, a pomyślność w twoich pałacach” – psalmista używa tu obrazu nowej Jerozolimy i opisuje ostateczny pokój, który zapanuje w nowym Jeruzalem, o którym mówił Izajasz, kiedy nie tylko Jerozolima, ale całe stworzenie zazna pokoju, a nie będzie już płaczu, bólu ani rozlewu krwi, ponieważ Bóg uczyni wszystko nowym.

Co to wszystko ma wspólnego z Adwentem? Czy nie jest to czas przygotowania się na narodziny Dzieciątka Jezus? Odpowiedź znajdujemy w Katechizmie (KKK 524): „Celebrując co roku liturgię Adwentu, Kościół aktualizuje to oczekiwanie Mesjasza; uczestnicząc w długim przygotowaniu pierwszego przyjścia Zbawiciela, wierni odnawiają gorące pragnienie Jego drugiego Przyjścia.”

Przechodząc do drugiego czytania, słyszymy św. Pawła, który woła: „Teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu.” Apostoł Narodów również nawiązuje do powtórnego przyjścia Jezusa Chrystusa, dodając: „Teraz bowiem zbawienie jest bliżej nas niż wtedy, gdy uwierzyliśmy.” Jezus używa tego samego greckiego słowa w Ewangelii św. Marka, kiedy mówi: „Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię, bliskie jest Królestwo Boże.

Następnie Paweł mówi: „Odrzućmy uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła!” W tym miejscu Paweł udziela dwóch napomnień: pozytywnego i negatywnego. A zbroja światła jest metaforą ubrania, które ktoś zakłada rano. Uczynki ciemności są dla Pawła zasadniczo metaforą różnych grzechów, których Rzymianie jako chrześcijanie powinni się pozbyć i nie powinni już popełniać. Dlatego podaje ich listę: „Żyjmy przyzwoicie jak w jasny dzień: nie w hulankach i pijatykach, nie w rozpuście i wyuzdaniu, nie w kłótni i zazdrości.” W starożytnej Grecji Dionizjusz był bogiem wina i hulanek, dlatego niemoralność seksualna i pijaństwo były kojarzone z tym bogiem i prawdopodobnie niektórzy poganie, do których pisze Paweł – którzy nawrócili się na chrześcijaństwo – znali ten rodzaj aktywności z życia pogańskiego. Paweł mówi im, że musza się tego pozbyć.

W liście do Galatów Paweł przedstawia kolejną listę wad, tym razem nazywając je uczynkami ciała. Uczynki ciemności to dla Pawła grzechy śmiertelne. Pijaństwo jest poważnym grzechem, ponieważ oznacza dobrowolne porzucenie rozumu. Paweł łączy je z hulankami, niemoralnością seksualną oraz innymi grzechami, takimi jak kłótnie i gniew, które wynikają z utraty rozumu.

Paweł mówi: „Ale przyobleczcie się w Pana Jezusa Chrystusa i nie troszczcie się zbytnio o ciało, dogadzając żądzom.” Dlaczego Paweł mówi o przywdzianiu Chrystusa, jakby Chrystus był szatą? W liście do Kolosan znajdujemy odpowiedź. Paweł pisze, że uczeń Chrystusa porzuca starego człowieka, aby przyoblec się w nowego. Starym człowiekiem jest Adam, który sprowadził grzech i śmierć na świat, a nowym człowiekiem jest Chrystus, nowy Adam. Według tradycji żydowskiej przed upadkiem Adam i Ewa byli odziani w szaty światła, a po popełnieniu grzechu zostali z nich obnażeni. Oczekiwano zatem, że kiedy przyjdzie Mesjasz i Nowe Stworzenie powróci, szaty chwały, które utracili Adam i Ewa, zostaną przywrócone ludzkości.

Jeśli zatem przyjrzymy się temu obrazowi i wrócimy do dzisiejszego listu do Rzymian, wszystko nagle nabiera sensu. Paweł wzywa nas do zrzucenia uczynków ciemności, które przypominają szatę grzechu, i do przyobleczenia się w zbroję światłości, daną nam przez Chrystusa. Warto zauważyć, że mowa tu nie tylko o szacie światła, ale o zbroi, którą powinniśmy na siebie nałożyć. To rodzaj odzienia, które nosi się w czasie walki. Paweł zakłada, że chrześcijanie w Rzymie są powołani do duchowej walki – walki z ciemnością i grzechem tego świata, a także z naszymi własnymi skłonnościami do grzechu, które wszyscy odczuwamy w naszych sercach i umysłach.

Paweł pisze: „I nie troszczcie się zbytnio o ciało”. Co ma na myśli? Ciało jest dobre, ale Paweł używa dwóch słów na jego określenie. Gdy mówi „soma”, myśli o człowieku jako o cielesnej istocie, którą Bóg stworzył i chce zbawić w całości. Gdy mówi „sarx”, wskazuje na tę samą rzeczywistość cielesną, ale widzianą przez pryzmat zniewolenia grzechem i opozycji wobec Ducha.

Paweł kończy, mówiąc, aby nie zaspokajać pożądliwości ciała. Mamy je pokonać zbroją światła, którą jest sam Jezus Chrystus.

Jezus mówi: „Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie”, a Paweł dodaje: „Teraz nadeszła dla was godzina powstania ze snu”. Uczeń Chrystusa nie odkłada adwentu na później. Tak jak każdego dnia wstajemy i pierwszą rzeczą, jaką robimy, jest zdjęcie piżamy i założenie ubrania, tak samo każdego ranka musimy wstać i przywdziać zbroję światła. Dlatego uczeń zaczyna dzień od porannej modlitwy.

W pierwszą niedzielę Adwentu Paweł chce nam powiedzieć, że światło musiało przyjść na świat, gdyż świat był spowity ciemnością i toczyła się walka między ciemnością a światłem. Boże Narodzenie pokazało, że światło zwyciężyło, a ciemność go nie pokonała. Zmierzając, zatem ku świętowaniu przyjścia światła świata na świat, pamiętajmy o wezwaniu Pawła skierowanym do nas w tym okresie Adwentu: „Odrzućmy więc uczynki ciemności, a przyobleczmy się w zbroję światła!”.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Scroll to top