Wolność słowa po francusku

Jestem od połowy sierpnia we Francji, więc siłą rzeczy żyję po trochu francuskimi sprawami. Popularny francuski tygodnik satyryczny „Charlie Hebdo” przygotował okładkę, w której nawiązuje do zamachu w Barcelonie. La Une de Charlie Hebdo przedstawia ludzi rozjeżdżanych przez samochód dostawczy z napisem „Islam religią pokoju… wiecznego”. Oczywiście posypały się już oskarżenia o islamofobię i szykują się pozwy do sądu.

Widzę, że na naszym kontynencie inaczej rozumie się wolność słowa niż w Stanach Zjednoczonych. Według fundamentalnej zasady pierwszej poprawki do Konstytucji USA nie można zakazać wypowiedzi tylko dlatego, że wyraża idee, które są obraźliwe. W ten sposób Amerykański Sąd Najwyższy orzeka i odrzuca pozwy, które są do niego kierowane.

Dlaczego Francuzi mają taki problem? Na wolnym rynku istnieje coś takiego jak suwerenności konsumenta, który sam decyduje, jaki rodzaj dóbr może być produkowany z wykorzystaniem rzadkich zasobów znajdujących się w jego posiadaniu. Wystarczyłoby nie kupować „Charlie Hebdo” i przestaliby rysować, ale we Francji nie ma wolnego rynku.

Warto dodać, że doktrynę „suwerenności konsumenta” krytykował M. Rothbard, który słusznie twierdził, że w całkowicie wolnym społeczeństwie każda jednostka jest suwerenem wobec swojej własnej osoby oraz mienia i korzysta z suwerenności osobistej. Konsumenci nie mają władzy, aby zmusić producentów do wykonywania konkretnych prac i zawodów.

Francuzi nie grzeszą wolnorynkowością, więc mają problem z interpretacją prostego satyrycznego rysunku, a debata nad nim przeradza się w news dnia. Nic nie wskazuje na zmianę tego stanu rzeczy. Źródłem wszystkich problemów we Francji jest socjalizm i E. Macron tego nie zmieni. Wydatki publiczne pochłaniają 57% PKB Francji, a nowy prezydent w programie wyborczym postulował rozbudową państwa opiekuńczego.

 

One thought on “Wolność słowa po francusku

  1. Odpowiedz
    Home Army - Sierpień 28, 2017

    Polecam bardzo ciekawe, historyczne wyjaśnienie tego stanu rzeczy:
    http://physicsoflife.pl/…/Glubb_John_The_Fate_of…

    […]
    Kiedy po raz pierwszy czytałem dzieła ówczesnych historyków ledwie mogłem uwierzyć własnym oczom. Mówiłem sobie, iż musi to być żart! Opisy mogłyby być żywcem zaczerpnięte z dzisiejszego Timesa. Podobieństwo szczegółów było szczególnie zdumiewające – rozpad imperium, porzucenie seksualnej moralności, „popowi” artyści ze swoimi gitarami, rozpoczęcie przez kobiety pracy zawodowej, pięciodniowy tydzień pracy. Nie zaryzykowałbym odnalezienia jakiegoś wytłumaczenia! Jest tak wiele tajemnic dotyczących ludzkiego życia, które daleko przekraczają nasze zdolności pojmowania.

    […]
    Schyłek charakteryzują:

    Pasywność
    Pesymizm
    Materializm
    Rozwiązłość
    Napływ cudzoziemców
    Opiekuńczość państwa
    Osłabienie religii.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *