Perła Afryki

Przed wyjazdem na misje do Botswany przeczytałem, że w momencie odzyskania niepodległości był to jeden z najbiedniejszych krajów na świecie, a obecnie należy do najzamożniejszych państw Czarnego Kontynentu. Nie zrobiło to jednak na mnie żadnego wrażenia. Byłem już wcześniej w Afryce i wyjeżdżając do Botswany nie obiecywałem sobie za dużo. Po przyjeździe okazało się, że odkryłem prawdziwą perłę.

Botswana jest najstarszym państwem o nieprzerwanej demokratycznej tradycji w pokolonialnej historii Afryki. W przeciwieństwie do pozostałych krajów afrykańskich, gdzie ich przywódcy po uzyskaniu niepodległości przechodzili na system jednopartyjny – lub w wyniku licznych zamachów stanu władzę przejmowały junty wojskowe – Botswańczycy regularnie wybierali swoich przywódców w demokratycznych wyborach.

Kluczem do zrozumienia tej politycznej stabilizacji Botswany i jej sukcesów gospodarczych są okoliczności powstania Demokratycznej Partii Botswany (DPB) oraz jej założyciel, Seretse Khama. Celem BDP, założonej pod koniec 1961 r., jeszcze w czasach protektoratu brytyjskiego, była walka o odzyskanie niepodległości, ale także stworzenie opozycji w stosunku do innej istniejącej już w protektoracie, Ludowej Partii Beczuany (LPB). Na powstanie tej partii duży wpływ miały wydarzenia w Sharpville w 1960 r. wprowadzono tam zakaz funkcjonowania afrykańskich partii politycznych. Około 1400 osób związanych z Afrykańskim Kongresem Narodowym Południowej Afryki (ANC) i Kongresem Panafrykańskim (PAC) uciekło do Beczuany. Niektórzy z nich byli Botswańczykami i próbowali kontynuować działalność polityczną w swoim kraju.

Program LPB nie odbiegał od socjalistycznych manifestów politycznych ANC i PAC. Członkowie LPB żądali radykalnych zmian socjalnych i politycznych. Byli za wydaleniem wszystkich białych osadników i za natychmiastowym wprowadzeniem nowej konstytucji potępiającej rasizm i kolonializm brytyjski. Khama natomiast mocno wierzył, że tylko konstytucyjne zmiany są w stanie zapewnić odzyskanie niepodległości.

Zarówno Khama, jak i założona przez niego partia DPB, bardzo szybko zdobyli popularność w całej ówczesnej Beczuanie. Khama pochodził z rodu wodza ludu Bamangwato. Studiował na Uniwersytecie Fort Hare, w Związku Południowej Afryki (ZPA), w Oxfordzie w Wielkiej Brytanii (prawo) i był w tym czasie jednym z nielicznych tradycyjnych wodzów z wyższym wykształceniem. W dodatku ożenił się z białą Angielką, Ruth Willimas (w 1948 r.).

Jak Beczuana stała się Botswaną

To romantyczne małżeństwo afrykańskiego wodza i białej dziewczyny było przyczyną wielu obiekcji wysuwanych przez białych osadników w ZPA. Pod wpływem nacisków rządu w Pretorii władze Brytyjskie skazały Khamę na wygnanie z Botswany i wydziedziczyły go w 1952 r. jako wodza. Pozwolenie na powrót do kraju uzyskał dopiero w roku 1956. Po powrocie z wygnania – już jako osoba prywatna, a nie wóz ludu Bamangwato, zaangażował się w życie polityczne. Uzyskał wsparcie innych ludów i szybko zdobył uznanie jako narodowy przywódca.

W marcu 1965 r. odbyły się wybory, w których zdecydowane zwycięstwo odniosła DPB (28 z 31 mandatów w Zgromadzeniu Narodowym), a Khama objął urząd premiera Autonomicznego Rządu Protektoratu Beczuany; po odzyskaniu przez Botswanę niepodległości (30 września 1966 r.), został jej pierwszym prezydentem i szefem rządu.

Pierwsze po odzyskaniu niepodległości wybory parlamentarne (rok 1969) wygrywa również Khama, trzy mandaty zdobywa Narodowy Front Botswany. To nowa partia na arenie politycznej Botswany. Założył ją w 1966 r. roku socjalista Kenneth Koma. Tuż przed odzyskaniem niepodległości powrócił ze studiów w Moskwie, gdzie na Uniwersytecie im. P. Lumumby szkolono socjalistyczne kadry dla krajów rozwijających się.

Przedwczesna śmierć Khamy (zmarł na raka w 1980 r.) nie wywołała rewolucji. Przekazanie władzy – jak na warunki afrykańskie – przebiegło sprawnie i zgodnie z demokratycznymi zasadami. Wieloletni przyjaciel Khamy, współzałożyciel partii i zarazem wiceprezydent, Quett Masire, został niemal jednogłośnie wybrany przez parlament na prezydenta (również głosami opozycji), a w kolejnych wyborach parlamentarnych (w 1999 r.) DPB jeszcze raz odniosła spektakularne zwycięstwo, zdobywając 33 z 40 miejsc w parlamencie. NFB pozostał znowu w roli partii opozycyjnej. Przewaga DPB była widoczna również w wyborach regionalnych, gdzie partia rządząca wygrała w 11 z 14 dystryktów. Wcześniej jednak na rok przed tymi wyborami, Masire zrezygnował z funkcji prezydenta, a jego następcą został Festus Mogae, ekonomista, były minister finansów i zdolny technokrata. Był to czwarty przypadek w historii Czarnego Kontynentu, gdzie prezydent ustąpił dobrowolnie z zajmowanego stanowiska. W tym samym czasie wniesiono również poprawkę do konstytucji Botswany, ograniczając sprawowanie urzędu prezydenta do dwóch pięcioletnich kadencji.

Gospodarczy potencjał

Od wielu lat Botswana ma jedną z najszybciej rozwijających się gospodarek świata. Począwszy od roku 1966 roku jej przeciętne tempo przyrostu produkcji wynosi 9,2% (dla porównania: Korea Południowa – 7,35 % , Chiny – 6,7%).

Botswana jest jednym z największych eksporterów diamentów. Gdy w roku 1967 grupa geologów z południowoafrykańskiego konsorcjum De Beersa odkryła ogromne złoża diamentów w północno-centralnej części kraju (w okolicach Orapy), rząd botswański podpisał z De Beersem porozumienie o utworzeniu spółki górniczej (od 1991 roku funkcjonuje jako Debswana), w której rząd miał 50 procent udziałów. Sześć lat później, 20 km na zachód od Orapy wybudowano drugą kopalnię w Letlhakane, a w 1973 r. odkryto kolejne złoża diamentów w południowo-zachodniej części Botswany w okolicach Jwaneng. W roku 2003 wartość rynkowa sprzedanych diamentów przekroczyła po raz kolejny 2 miliardy USD, co stanowi prawie jedną trzecią wartości ogólnoświatowej produkcji. W roku ubiegłym w Debtswanie było zatrudnionych 6300 pracowników i 93% z nich stanowili Botswańczycy. W roku ubiegłym w Debswanie było zatrudnionych 6300 pracowników i 93% z nich stanowili Botswańczycy. W roku 2003 wartość rynkowa sprzedanych diamentów przekroczyła po raz kolejny 2 miliardy USD, co stanowi jedną trzecią wartość ogólnoświatowej produkcji.

Sukces Botswany kryje się nie tylko w rozwoju górnictwa. Mimo spadku liczby turystów podróżujących samolotami po 11 września 2001 r., turystyka jest ciągle drugim sektorem po górnictwie (734 tys. turystów) przynoszącym rządowi największe zyski a kolejnym – eksport na rynki zachodnioeuropejskie botswańskiej wołowiny (ponad 4/5 produkcji, 18,9 mln ton rocznie).

Ten sukces zawdzięcza Botswana swojemu pierwszemu prezydentowi. Khama zdawał sobie sprawę z całkowitej ekonomicznej zależności od RPA, prowadził jednak rozsądną politykę zagraniczną. Jako Afrykańczyk zdecydowanie przeciwstawiał się południowoafrykańskiej polityce apartheidu – ONZ i Organizacja Jedności Afrykańskiej nałożyły ekonomiczne sankcje na RPA, Botswana wprawdzie nie sprzeciwiła się tym sankcjom, lecz nie zaprzestała wymiany handlowej z RPA za względu na własne korzyści ekonomiczne.

Liberalnie o podatkach …

Kluczem do zrozumienia szybkiego rozwoju gospodarczego Botswany jest również polityka podatkowa. Na mocy ustawy podatkowej z 1995 r. Botswana ma w tej chwili najniższe podatki w całej Afryce. Przy kursie dolara amerykańskiego do botswańskiej puli pierwszy próg podatku dochodowego rozpoczyna się dopiero od dochodów wynoszących 4,5 tys. USD (1 USD = 4,5 BWP) i do tej kwoty nie płaci się podatku w ogóle. Ostatni próg to zarobki powyżej 18,8 tys., od których Botswańczyk płaci 9,3% podatku (oraz 25% z nadwyżki). Podatek od wartości dodanej (VAT) wprowadzony przez Botswanę dwa lata temu jest najniższy w całym regionie i wynosi 10%. Dzięki tym niskim podatkom Botswana uzyskuje dochód wynoszący 1,3 mld USD.

Dla porównania – w Kenii najwyższy próg osobistego podatku dochodowego to 30%, podatek dochodowy od osób prawnych – 30%, a dla firm zagranicznych 37,5% (VAT – 18%). Wszystkie te podatki dają rządowi Kenii tylko 1,9 mld USD dochodu rocznie (w dodatku ludność Botswany to tylko 1,68 miliona, a w Kenii – prawie 20 razy więcej).

Rząd Botswany zdaje sobie sprawę, że diamenty nie będą trwać wiecznie; przy obecnej eksploatacji zasoby diamentów w Botswanie oceniane są na około 30 lat, dlatego głównym celem polityki gospodarczej rządu jest jeszcze większe przyciągniecie obcego kapitału i zróżnicowanie gospodarki. Pierwszym krokiem było obniżenie podatków. W 1999 roku uwolniono kontrolę kursu dewiz. Pod koniec lat dziewięćdziesiątych rząd Botswany zabrał się ostro za prywatyzacje swojego sektora państwowego. Głównym punktem Narodowego Planu Rozwoju jest prywatyzacja kilku z 30 państwowych przedsiębiorstw. Na pierwszy rzut poszły dwa przedsiębiorstwa: Linie Lotnicze Botswana i Telekomunikacja Botswana.

Gdy maju 2001 r. rząd G. Busha zawarł umowę handlową (African Growth and Opportunity Act – AGOA) z 38 krajami afrykańskimi, której celem jest liberalizacja handlu między dwoma kontynentami, wymiana handlowa między Botswaną i Stanami znacznie się poprawiła. Mimo, że eksport na kontynent amerykański w 70% zdominowany jest przez kamienie szlachetne i inne minerały, powstało w ostatnim czasie m. in. kilka wielkich firm tekstylnych produkujących ubiory na rynek amerykański. Wiele wskazuje na to, że Botswana może odegrać kluczową rolę w liberalizacji gospodarki w tej części Afryki.

… i o społeczeństwie

W porównaniu z resztą Afryki, zaskakującą cechą nowoczesnej Botswany jest pełna godności prostota życia miejscowego establishmentu. Obecny prezydent, F. Mogae, porusza się po stolicy bez zbędnej eskorty samochodów i wystrzega się drogich, prywatnych samolotów, ulubionych środków transportu afrykańskich przywódców.

Korupcja w Botswanie, tak charakterystyczna dla wielu państw afrykańskich (szczególnie w Kongo i Nigerii), jest znikoma i wg. najnowszego rankingu państw o najmniejszej korupcji, Botswana została sklasyfikowana na 24 pozycji (Polska – 49 miejscu). W tym samym rankingu, na miejscach pomiędzy Botswaną i Polską znajdują się jeszcze tylko dwa państwa afrykańskie: Tunezja oraz Namibia. Reszta Afryki jest daleko w tyle.

W życiu politycznym nie ma w Botswanie tarć na tle etnicznym. Urzędnicy cywilni i tradycyjni wodzowie muszą zrezygnować z zajmowanych stanowisk, jeśli rozpoczynają działalność polityczną, czy też ubiegają się o jakiś urząd publiczny. Z kolei przedsiębiorcy robiący interesy w Botswanie mogą spać spokojnie – rząd botswański nigdy nie próbował niczego nacjonalizować w przeszłości i nie ma żadnych przesłanek, że to kiedyś nastąpi.

Pokój i szacunek dla prawa to dużo, by odnieść trwały sukces w polityce i gospodarce, ale jeszcze nie wszystko. Na grobie Sir Seretse Khamy (w 1966 roku otrzymał tytuł szlachecki z rąk królowej brytyjskiej Elżbiety II), pierwszego prezydenta Botswany, wygrawerowany jest w języku setswana jego ulubiony cytat: „Świat jest moim kościołem, a czynienie dobra moją religią”. I czynienie dobra stało się również „religią” obecnej klasy politycznej. Wszystko wskazuje na to, że Botswana jeszcze długo pozostanie błyszczącą perłą Afryki. Szkoda tylko, że tak mało u nas znaną i niedocenianą przez swoich sąsiadów.

—————————–

Stosunki Międzynarodowe, 30-31 2004, s. 46-47

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Scroll to top