Kilka myśli do czytań i Ewangelii na IV Niedzielę Wielkiego Postu, rok A:
Dzisiejsza Ewangelia opowiada o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia.
Uczniowie pytają Jezusa: „Rabbi, kto zgrzeszył, że się urodził niewidomy – on, czy jego rodzice?” Jezus odpowiada: Ani on, ani rodzice. „Stało się tak, aby się na nim objawiły sprawy Boże.” Cierpienie nie zawsze jest karą za osobisty grzech.
„To, powiedziawszy, splunął na ziemię, uczynił błoto ze śliny i nałożył je na oczy niewidomego, i rzekł do niego: «Idź, obmyj się w sadzawce Siloam.” To nawiązanie do stworzenia Adama. Choć tradycyjny opis z Księgi Rodzaju mówi jedynie o „prochu ziemi” i „tchnieniu życia”, teksty znalezione w Qumran nad Morzem Martwym wspominają, że Bóg stworzył Adama z prochu ziemi, używając śliny. Tak jak Adam otrzymał ciało z gliny, tak Jezus teraz przywraca wzrok człowiekowi, który od urodzenia był niewidomy. On nie jest tylko Mesjaszem ani królem Izraela. On jest Synem Boga. On jest „Ja Jestem”. On jest Bogiem, który stworzył wszechświat i który teraz zamierza go przebudować, odkupić i uczynić nowym.
„Niektórzy więc spośród faryzeuszów rzekli: «Człowiek ten nie jest od Boga, bo nie zachowuje szabatu». Szabat jest echem aktu stworzenia świata. Nie tylko tego, że Adam został stworzony z gliny, ale również tego, że Bóg stworzył świat w sześć dni, a potem odpoczął w szabat.
Po rozmowie z faryzeuszami Jezus odnajduje niewidomego i pyta: „Czy wierzysz w Syna Człowieczego?” Niewidomy odpowiada: „Wierzę, Panie! I oddał Mu pokłon. ” Kiedy niewidomy człowiek po raz pierwszy spotyka Jezusa po uzdrowieniu, nazywa Go prorokiem. Następnie, gdy wdaje się w rozmowę z faryzeuszami, określa Go jako człowieka posłanego przez Boga. A teraz nazywa Go Panem i oddaje Mu pokłon. Widzimy więc, jak niewidomy stopniowo rozpoznaje Jezusa. Odzyskuje wzrok i dochodzi do pełni wiary w boskość Jezusa.
Wtedy Jezus wypowiada swoje ostateczne orzeczenie: „Przyszedłem na ten świat na sąd, aby ci, którzy nie widzą, widzieli, a ci, którzy widzą, stali się ślepymi.” Jezus uczy nas, że istnieje różnica między prawdziwym widzeniem a prawdziwą ślepotą. Faryzeusze uważają, że prawdziwa ślepota to fizyczna ślepota, ale Jezus objawia nam, że prawdziwa ślepota to niemożność dostrzegania, że przyszedł od Boga i że jest w rzeczywistości Zbawicielem świata. Faryzeusze widzą fizycznie, ale są duchowo ślepi – odrzucają cud, ponieważ Jezus dokonał go w szabat. Widzimy więc, jak niewidomy stopniowo rozpoznaje Jezusa. Prawdziwą ślepotą, której powinniśmy się obawiać, jest ślepota duchowa, która uniemożliwiałaby nam dostrzeżenie, kim On jest.
Ten cud ma głębsze znaczenie (jak zawsze w Ewangelii Jana) niż tylko przejawy boskiej mocy Jezusa. Są to w rzeczywistości działania, które wskazują na to, czego Jezus będzie dokonywał później w sakramentach.
Cała scena jest sakramentalną ikoną chrztu. Obmycie w sadzawce Siloam to obraz chrztu. To woda, która daje nowe widzenie.
Niewidomy od urodzenia stanowi obraz człowieka w stanie grzechu pierworodnego – jego ślepota symbolizuje brak, z którym przychodzimy na świat. Nie jest on wynikiem naszego osobistego grzechu ani skutkiem grzechu naszych rodziców. Grzech pierworodny to stan, w którym się rodzimy. Zatem, kiedy mówimy o grzechu pierworodnym, nie jest to grzech, który jest naszą winą. To stan, w którym się rodzimy, tak jak człowiek, który urodził się niewidomy. Zatem człowiek niewidomy od urodzenia reprezentuje nas wszystkich urodzonych w stanie grzechu pierworodnego, a potem Jezus, Zbawiciel, przychodzi, aby przywrócić mu wzrok.
Błoto ze śliną to obraz nowego stworzenie, które dokonuje się w sakramencie chrztu. Otrzymanie wzroku to obraz daru wiary i nadprzyrodzonego widzenia tajemnic Bożych.
„Chociażbym przechodził przez ciemną dolinę, zła się nie ulęknę, bo Ty jesteś ze mną.” Psalm łączy, jak zwykle, czytania ze Starego i Nowego Testamentu.
W liście św. Pawła do Efezjan czytamy: „Niegdyś byliście ciemnością, lecz teraz jesteście światłością w Panu: postępujcie jak dzieci światłości.” Paweł nie mówi o naturalnym świetle i naturalnej ciemności. Mówi o duchowym świetle i duchowej ciemności.
Paweł mówi dosłownie do Efezjan „chodźcie w światłości” (greckie słowo peripateite pochodzi od czasownika „chodzić”). To bardzo żydowski sposób myślenia. W tradycji żydowskiej wszystkie nauki moralne i prawne były znane jako halacha. To hebrajskie słowo oznacza „drogę”, „sposób postępowania”.
Paweł używa obrazu dwóch ścieżek, którymi można podążać. Jest droga sprawiedliwego, a drugą ścieżką jest ścieżka bezbożnych. Każdy krok wiąże się z wyborem. Albo zbliżamy się do Boga, albo się od Niego oddalamy. Życie jest drogą, którą podążamy, dlatego zawsze dokonujemy wyborów.
„Badajcie, co jest miłe Panu.” Paweł zdaje sobie sprawę, że chodzenie drogą sprawiedliwych wymaga pewnego wysiłku. „Szczęśliwy ten – mówi pierwszy Psalm – kto ma upodobanie w Prawie Pana, nad Jego Prawem rozmyśla dniem i nocą.”.
Paweł pisze do Efezjan: „O tym, bowiem, co się u nich dzieje po kryjomu, wstyd nawet mówić. Co Paweł ma na myśli? Jeśli cofniemy się o kilka wersetów przed dzisiejszym czytaniem, to Paweł mówi tam o niemoralności seksualnej, nieczystości, chciwości i niestosownych żartach. Nic z tych rzeczy – które miały miejsce w ich życiu jako pogan – nie powinno mieć już miejsca w ich życiu jako chrześcijan. Paweł nie uważa jednak tego słowa. Nazywa ich świętymi. Zostali oddzieli od świata, aby stać się członkiem Ciała Chrystusa i taki język im nie przystoi.
Dlaczego Kościół wybrał te czytania na dziś?
Dzisiejsza Ewangelia opisuje to, co dzieje się z nami w sakramencie chrztu. Otrzymujemy w nim dar wiary i możemy zobaczyć świat z innej perspektyw. To dlatego Kościół umieszcza to czytanie w Wielkim Poście, kiedy przygotowuje katechumenów do otrzymania tej łaski oświecenia, widzenia, które katechumeni otrzymają w obmyciu wodą w źródle chrztu.
Ewangelia o uzdrowieniu niewidomego od urodzenia mówi nam, że największym nieszczęściem nie jest utrata wzroku fizycznego, lecz duchowa ślepota – nieumiejętność rozpoznania Jezusa jako Pana i Zbawiciela. Chrzest przywraca nam prawdziwe „widzenie” i czyni nas dziećmi światła.
Święty Tomasz z Akwinu w komentarzu do Listu do Efezjan pisze, że grzech prowadzi do ignorancji i błędu, a ta ignorancja i błąd są rodzajem ciemności. Grzech nie pozwala nam dostrzegać i rozpoznawać dobra i piękna. Przyćmiewa nasz intelekt i osłabia naszą wolę.
Wielki Post to czas, w którym powinniśmy przypomnieć sobie nasze grzechy i zmienić nasze życie. Jeśli zbłądziliśmy ze ścieżki światła, musimy na nią wrócić.
